Spór między Gminnym Ośrodkiem Kultury w Dębowej Kłodzie a Komisją Rewizyjną Rady Gminy znalazł swój finał w rozstrzygnięciu Wojewody Lubelskiego. Skarga dyrektor Anny Walczyny została uznana za zasadną – poinformowano w opublikowanym oświadczeniu.
Nie chodziło o samą kontrolę, lecz o jej procedurę
Dyrektor GOK podkreśla, że nie kwestionuje prawa Rady Gminy ani jej Komisji Rewizyjnej do sprawdzania działalności jednostek organizacyjnych gminy. Jak zaznacza, gospodarowanie środkami publicznymi musi być transparentne i podlegać kontroli, a ona sama jest gotowa każdorazowo przedstawiać dokumenty i wyjaśnienia. Jej skarga dotyczyła jednak nie faktu zainteresowania Komisji wydatkami GOK, ale sposobu, w jaki czynności zostały przeprowadzone i udokumentowane.
Brak protokołu i nagrania posiedzenia
Podczas posiedzenia Komisji dyrektor przedstawiła wymagane dokumenty i udzieliła wyjaśnień. Obecna była także osoba wyznaczona do protokołowania, jednak – jak relacjonuje Anna Walczyna – radna Maria Makowska poleciła, aby protokołu nie sporządzała. Posiedzenie nie było również nagrywane. Później dyrektor otrzymała dokument określający sposób oceny poszczególnych wydatków, ale nie miała możliwości wcześniejszego zapoznania się z jego treścią ani odniesienia się do ustaleń.
Kluczowe stanowisko Wojewody
W piśmie radnej Danuty Gajos do przewodniczącej Rady Gminy wskazano, że w planie pracy Komisji na II kwartał 2026 r. przewidziano „kontrolę poniesionych w 2025 roku wydatków przez placówki kultury”. Wojewoda Lubelski zwrócił uwagę na zasadniczą różnicę między protokołem z posiedzenia Komisji Rewizyjnej a protokołem z przeprowadzonej kontroli. Odnosząc się do Statutu Gminy Dębowa Kłoda, stwierdził, że skoro kontrola GOK została przeprowadzona, powinien powstać protokół kontroli zgodny z wymaganiami statutu. Takiego dokumentu nie sporządzono, co – zdaniem Wojewody – uniemożliwiło dyrektor zapoznanie się z projektem protokołu i zgłoszenie zastrzeżeń.
Zarzuty o niegospodarności bez kontekstu
Dyrektor nie zgadza się z przedstawianiem części wydatków GOK jako niecelowych lub niegospodarnych bez pełnego kontekstu. Komisja wskazywała m.in. na koszty ferii, wakacji, Mikołajek, Wigilii czy pikników charytatywnych. Według Anny Walczyny nie można oceniać pojedynczej faktury w oderwaniu od statutowych zadań instytucji kultury i rzeczywistego wykorzystania środków. Działalność kulturalna, edukacyjna i integracyjna jest – jak podkreśla – naturalnym elementem budowania wizerunku i promocji lokalnej wspólnoty.
„Nie można przedstawiać mieszkańcom samej kwoty wydatków jako dowodu na niegospodarność, pomijając źródła finansowania, zaangażowanie sponsorów i rzeczywisty cel wydarzeń” – czytamy w oświadczeniu.
Chodzi o pikniki charytatywne związane ze zbiórką na zakup samochodu dla SP ZOZ w Parczewie. Komisja wskazała kwotę blisko 19,4 tys. zł, tymczasem – jak zaznacza dyrektor – przy organizacji wydarzeń udało się pozyskać środki od sponsorów.
Obecność na sesji to nie to samo co możliwość odniesienia się
Dyrektor odniosła się także do stanowiska przewodniczącej Rady Gminy, według którego była obecna na czerwcowej sesji i mogła odnieść się do ustaleń. Wyjaśnia, że na początku sesji pracowała nad materiałami dotyczącymi raportu o stanie gminy, a dyskusja o zarzutach Komisji się nie odbyła. Nie otrzymała wcześniej protokołu kontroli, do którego mogłaby się ustosunkować.
Anna Walczyna przyjmuje rozstrzygnięcie Wojewody nie jako zwycięstwo jednej strony, ale jako wskazówkę, jak w przyszłości powinny wyglądać procedury kontrolne – przejrzyście, rzetelnie i zgodnie ze Statutem Gminy. Deklaruje gotowość poddania działalności GOK każdej prawidłowo przeprowadzonej kontroli.
Źródło: Gminny Ośrodek Kultury / Gminna Biblioteka Publiczna w Dębowej Kłodzie
Fot. facebook.com

